Recenzje

„Zamieć” – Karolina Wójciak


Autor: Karolina Wójciak
Tytuł: Zamieć
Data premiery: 25.02.2024
Wydawnictwo: Karolina Wójciak
Liczba stron: 376
Gatunek: kryminał, thriller

„….Chcę zobaczyć, gdzie jest granica, po której przekroczeniu człowiek traci duszę..”

                   Kiedy sięgam po książkę, poszukuję w niej czegoś więcej niż tylko rozrywki – szukam głębokich emocji, które będą mi towarzyszyć jeszcze długo po odłożeniu lektury na półkę. „Zamieć” Karoliny Wójciak jestwłaśnie taką powieścią, która nie tylko przyciąga swoją intrygującą fabułą, ale także skłania mnie do głębokiej refleksji nad ludzką naturą i moralnością.
Akcja powieści rozgrywa się w roku 1988, w odizolowanym zakątku Kanady, na małej stacji benzynowej w górach.

Na początku wydaje się, że będzie to najnudniejsza noc w życiu Callie i Griffina. Zimowy czas na stacji to dla nich codzienność – nie ma klientów, a warunki atmosferyczne z każdą chwilą stają się coraz bardziej niebezpieczne. Jednak ta spokojna noc zmienia się w coś zupełnie innego, gdy na stacji zatrzymuje się samochód terenowy i wysiadają z niego strażnicy eskortujący niebezpiecznego przestępcę. To, co miało być jedynie chwilowym stresem w zamkniętym, zimowym świecie, szybko zamienia się w walkę o życie, której stawką jest nie tylko ich przetrwanie, ale również konfrontacja z tym, kim naprawdę są i co potrafią zrobić w obliczu ekstremalnego zagrożenia.
To właśnie atmosfera tej książki najbardziej mnie porwała. Autorce udało się w pełni oddać tę izolację wśród ośnieżonych gór, a poczucie osaczenia, które towarzyszy bohaterom, staje się prawdziwie mroczne i przerażające.

              „Zamieć” to nie tylko opowieść o brutalnych zbrodniach, ale także o ludziach, którzy stają w obliczu skrajnych sytuacji, gdzie zaufanie nie zawsze wystarcza, a każdy wybór staje się niebezpieczny. Jednak nie tylko fabuła jest wciągająca, ale także psychologiczne tło, które pozwala spojrzeć na bohaterów z zupełnie innej perspektywy. Callie, młoda kobieta, początkowo ma bardzo negatywne zdanie na temat swojego współpracownika Griffina. Widzi w nim „upośledzonego”chłopaka, który się jąka, nie potrafi wyrażać żadnych emocji i nie wpisuje się w jej wyobrażenie o tym, jak powinny wyglądać relacje międzyludzkie. Nie potrafi zaakceptować swojego towarzysza, traktując go początkowo jak ciężar, a nie człowieka. Wraz z rozwojem akcji zaczynamy dostrzegać, jak bardzo te początkowe uprzedzenia są błędne. Griffin, mimo swojej niepełnosprawności, okazuje się być osobą, która ma więcej do zaoferowania, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Jego historia – historia człowieka, który w dzieciństwie trafił do szpitala psychiatrycznego – staje się kluczowym elementem, który pozwala zrozumieć jego postawy i reakcje. Czytając o okrutnych praktykach w szpitalu, których doświadczył jako dziecko, czułam głęboki niepokój i przygnębienie. Opisy są tak realistyczne, że niemal czułam fizyczny ból bohaterów.


           Z każdą stroną książki uświadamiam sobie, jak łatwo przychodzi nam oceniać ludzi na podstawie ich wyglądu, zachowań czy przeszłości. Dopiero gdy sami stajemy się częścią tej historii, odkrywamy, jak łatwo można pomylić powierzchowność z rzeczywistością. Historia, którą przedstawia Wójciak, nie jest czarno-biała. Wszyscy bohaterowie, zarówno ci, którzy wydają się być dobrzy, jak i ci, którzy z pozoru są źli, mają swoje demony, swoje motywacje i swoje historie, które sprawiają, że stają się tacy, jacy są.


„Zamieć” to nie tylko książka o ekstremalnych warunkach pogodowych, o niebezpieczeństwie, które zagraża życiu, ale także o trudnych decyzjach, które musimy podejmować w obliczu zagrożenia. Autorka w genialny sposób pokazuje, jak łatwo w tak ekstremalnych warunkach stracić zdrowy rozsądek. Jako czytelnik nieustannie zastanawiam się, co ja bym zrobiła w takim przypadku. Czy postąpiłabym tak samo? A może jednak zareagowałabym inaczej? Z tej perspektywy książka staje się czymś więcej niż tylko kryminałem – to prawdziwa analiza ludzkiej natury.

Zaskakujący finał pozostawia nas z pytaniem, na które trudno odpowiedzieć jednoznacznie: kto jest tak naprawdę bohaterem tej historii, a kto tym złym, kogo osądziliśmy na początku?
Dla mnie, to opowieść, która na długo zapada w pamięć, zmuszając do zastanowienia się nad tym, co oznacza być człowiekiem w świecie pełnym niepewności i moralnych dylematów.

 

                         Po przepis na pyszne Risotto z kurczakiem zapraszam tutaj:

https://www.zbrodnienawidelcu.pl/index.php/2025/02/25/risotto-z-kurcza…iowym-grand-blue/ ‎


Odkryj więcej z Zbrodnie na widelcu

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *