
Stek z łososia pieczony w glazurze z miso, z ryżem i ogórkami po koreańsku.
Weekend to ten moment, kiedy można wreszcie odłożyć na bok pośpiech tygodnia i pozwolić sobie na odrobinę kulinarnego luksusu. Bez gonitwy, bez zegarka – tylko kuchnia, zapachy i smakowanie chwili.
Partner w Zbrodni wyciąga wtedy z lodówki kawałek łososia, składa go w stek butterfly, otula glazurą z pasty miso, a ja wiem, że zaraz cały dom wypełni się aromatem, który nie pozwoli myśleć o niczym innym, jak tylko o jedzeniu…
Składniki (dla 2–3 osób)
Łosoś:
- 400–500 g filetu z łososia ze skórą
- 1 łyżka pasty miso
- 1 łyżka sosu sojowego jasnego
- 1 łyżka sosu sojowego ciemnego
- olej do posmarowania formy
Ryż:
- 200 g ryżu basmati lub jaśminowego
- szczypta soli
Ogórki po koreańsku:
- 4 ogórki zielone
- sól do zasypania ogórków
- 1 drobno posiekana szalotka
- 3 ząbki czosnku, przeciśnięte
- płatki chilli (do smaku)
- 2 łyżki cukru
- 3 łyżki octu ryżowego
- 2 łyżki jasnego sosu sojowego
- 1 łyżka sezamu
Przygotowanie
1. Ogórki po koreańsku:
- Ogórki pokrój w większą kostkę, lekko rozgnieć i posól. Odstaw na 15 minut, aby puściły wodę, następnie odlej płyn.
- Dodaj szalotkę, czosnek i płatki chilli.
- W miseczce wymieszaj cukier, ocet ryżowy i sos sojowy, a następnie zalej marynatą ogórki. Odstaw, by smaki się przegryzły.
- Na suchej patelni upraż sezam i posyp nim ogórki tuż przed podaniem.
2. Ryż:
- Ryż przepłucz w zimnej wodzie, aż woda będzie klarowna.
- Ugotuj, według instrukcji na opakowaniu, ze szczyptą soli.
3. Łosoś w miso:
-
Filet z łososia pokrój na porcje i złóż w stek butterfly chowając skórę do środka.
- Formę do pieczenia lekko natłuść olejem i ułóż w niej dzwonki łososia.
- W miseczce połącz pastę miso z jasnym i ciemnym sosem sojowym.
- Powstałą marynatą posmaruj obficie rybę.
- Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200°C i piecz przez 15-20 minut.
Podanie
Na talerzu ułóż porcję ryżu basmati, obok połóż gorący stek butterfly z łososia upieczony w glazurze miso. Dopełnij całość świeżą sałatką z ogórków po koreańsku – chrupiących, dobrze zamarynowanych i posypanych złotym sezamem. To proste, ale niezwykle efektowne podanie, które wygląda domowo, a smakuje jak w najlepszej azjatyckiej knajpie.
To danie nie wymaga ani skomplikowanych technik, ani długich godzin w kuchni. Wystarczy kawałek dobrego łososia, garść prostych składników i chwila cierpliwości, by smaki się spotkały i stworzyły coś wyjątkowego. Weekendowe gotowanie w rytmie slowfood to nie obowiązek, a przyjemność – mała uczta, którą można zaserwować sobie i bliskim.
Spróbuj, daj się ponieść aromatowi miso, chrupnięciu marynowanych ogórków i miękkości ryżu. A potem pozwól sobie na ten moment ciszy, kiedy pierwszy kęs mówi więcej niż wszystkie słowa….
Smacznego !
Odkryj więcej z Zbrodnie na widelcu
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
